WITAMINA D i JEJ NIEDOCENIONE WŁAŚCIWOŚCI

Witamina D jest tak naprawdę hormonem steroidowym wytwarzanym na powierzchni skóry, pod wpływem promieniowania UV.

Zazwyczaj sama witamina kojarzy się z leczeniem osteoporozy i zapobieganiu krzywicy, jednak jest to tylko mała część korzyści jakie płyną z utrzymywania jej prawidłowego poziomu, a samo ryzyko zachorowania na stwardnienie rozsiane może być zredukowane o co najmniej kilkanaście procent.

Chroniczne niedobory witaminy słońca mogą być przyczyną:

-zmęczenia

-osłabienia organizmu

-bezsenności

-zaburzenia widzenia

-bólów głowy i oczu

-wzmożonego pragnienia

-bólów mięśniowych

-nowotworów

-chorób autoagresji układu immunologicznego

Jeden z najbardziej znanych amerykańskich specjalistów zajmujących się witaminą D dr. Cedric Garland na podstawie wieloletnich badań stwierdził:

„Gdyby poziom witaminy D był właściwy. to znaczy odpowiednio wysoki, wtedy zachorowalność na wiele chorób byłaby  zmniejszona w sposób bardzo znaczny. I tak: liczba przypadków nowotworów  nerki, piersi, jelita grubego, jajników czy stwardnienia rozsianego zmniejszyłaby się aż o 50-80%.” 

Jak widać nie można przecenić wartości tej witaminy w działaniu na nasz organizm.

Skąd zatem należy ją brać i jak uzupełniać?

W okresie od kwietnia do początku października nie jest to trudne i wystarczy dosłownie 15 do 30 minut na słońcu aby wytworzyć jej odpowiednią ilość. Podczas 20-30 minutowego opalania na powierzchni naszej skóry jest wytwarzane około 10 000 j.m. dla porównania, dzienna zalecana dawka wynosi zaledwie 400 j.m. coś tutaj chyba nie do końca jest w porządku.

Zaznaczam także, że NIE da się przedawkować witaminy D, wytwarzanej naturalnie przez nasz organizm ! Ciało ludzkie jest tak stworzone, że samo potrafi regulować jej odpowiednią ilość w organizmie, a jej nadmiar jest wydalany wraz z moczem.

Problem zaczyna się wraz z początkiem października i trwa aż do kwietnia. W tym czasie nie jesteśmy w stanie sami wytworzyć odpowiedniej ilości, a tak naprawdę to wcale jej już nie wytwarzamy pomimo słonecznych dni. Spowodowane jest to tym, że promieniowanie UV nie jest w stanie do nas dotrzeć, kąt padania jest za mały i jest zatrzymywane przez atmosferę. Dla przypomnienia to właśnie promienie UV przyczyniają się do produkcji witaminy D.

Przechodząc do tematu suplementacji należy zapamiętać, że przed jakimkolwiek jej rozpoczęciem, powinno się zrobić badanie określające jej poziom we krwi, powinien on wynosić ok. 60-80 ng/mm. Badamy poziom 25(OH), tylko ten parametr jest realnym odzwierciedleniem jej zawartości we krwi. Oczywiście jeśli będziesz zażywał od  1000 do 3000 j.m. dziennie to nic się nie stanie, ale po co tracić czas i pieniądze jak można od razu odpowiednio się za to zabrać.

Gdy już wiemy jaki mamy poziom i ile nam jej brakuje, możemy powoli zacząć suplementacje.
Zazwyczaj jest to 3000-4000 j.m. na dobę i tutaj powinniśmy kierować się swoją intuicją, każdy ma inny organizm i inne zapotrzebowanie. Niektórym wystarczą 3000 j.m. na dobę, a inni będą potrzebować 50 000 j.m. A czasem jeszcze więcej.
Dlatego apeluję aby suplementację zacząć stopniowo od 2000 j.m. i zwiększać, aż uzyskamy WIDOCZNĄ poprawę.
Dobrym rozwiązaniem jest wykonywanie raz w miesiącu badań kontrolnych, na początku pomoże to nam uzyskać zakres 60-80 ng/mm oraz go utrzymać.

Źródła:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D

Hollis BW. Circulating 25-hydroxyvitamin D levels indicative of vitamin D sufficency: implications for establishing a new effective dietary intake recommendation for vitamin D. J Nutr 2005; 135: 317-322.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11359362/

Ukryte Terapie cz.II – Czego ci lekarz nie powie, Jerzy Zięba, 2016

McGrath J. Does „imprinting” with low prenatal vitamin D contribute to the risk of various adult disorders? Med Hypotheses 2001; 56: 367-371.