Dlaczego Powinniśmy Kąpać Się W Zimnej Wodzie?

Zimna woda dla wielu z nas kojarzy się z dreszczami, gęsią skórką i zgrzytaniem zębami. Ale czy słusznie? Już wiele razy naukowcy udowodnili dobroczynne działanie niskiej temperatury na nasz organizm. Dużo jest przykładów osób, które spacerują w środku siarczystej zimy wśród wysokich zasp śnieżnych w samej bieliźnie, „morsów” pływających w skutych lodem wodach oraz „szaleńców” śpiących przy otwartym oknie okrytych tylko cieniutkim prześcieradłem podczas największych mrozów. Na chwilę obecną jedną z najbardziej znanych postaci tego typu jest Pan Wim Hof.

Wszystkie te osoby cechowała jedna rzecz…  Niesamowita wręcz kondycja fizyczna, i nie chodzi mi tu o wytrzymałość w biegi na 50 km,  wspinaczki górskiej, itp.  chociaż pewne jest, że dzięki swoim praktykom wydolność organizmu nie podważalnie wzrosła. Ale o energie, która od nich tryskała strumieniami, a wygląd zewnętrzny niekiedy mógł wprowadzić w błąd o nawet KILKADZIESIĄT lat. Równocześnie nie znam przykładu osoby, która dzieki grubym ubraniom, wylegiwaniem się pod cieplutkim kocykiem i jakimkolwiek ograniczeniem kontaktu z zimnem mogła być nazwana przykładem zdrowia. Oczywiście nie oznacza to, że od teraz mamy zacząć się dosłownie katować zimnem. To jest proces, zresztą jak wszystko w życiu, trzeba stopniowo i z rozwagą zacząć przyzwyczajać swoje ciało do zmian warunków.

Poniżej pięć korzyści z zastosowania zimnej wody :

Regeneracja.

Jedną z najbardziej niezwykłych rzeczy w tym temacie jest fakt, z jaką szybkością nasze mięśnie potrafią  się zregenerować. Jest to istny cud dla sportowca.

Zimna woda poprawia krążenie krwi dzięki czemu nasze komórki są lepiej odżywione i  zaopatrzone w tlen, a ponadto skóra zyskuje na jędrności.  Warto również wspomnieć, że lodowaty prysznic po treningu, zwiększa produkcję hormonu wzrostu, który w dużym stopniu jest odpowiedzialny za przyrost masy mięśniowej,  zauważono też znaczącą poprawę w ruchomości stawów po regularnych kuracjach tego typu.

Kop energetyczny.

Lodowaty prysznic z rana, brrrrr. Ale zimno… To tylko pierwszy moment,  po chwili poczujesz przypływ Energi, twoje ciało się rozbudzi, a zmysły wyostrzą. Jest to naprawdę dobra choć może nieco drastyczna metoda na rozpoczęcie dobrego i produktywnego dnia.

Odpręża.

Taki prysznic eliminuje doskonale stres, dzięki wydzielaniu się pod wpływem zimnej temperatury hormonu beta endorfiny. Ma działanie zbliżone do morfiny, zmniejsza ból i powoduje „wyciszenie” układu nerwowego.  Spróbuj po ciężkim i stresującym dniu wziąć zimny prysznic, od razu poczujesz ulgę i łatwiej będzie Ci zasnąć, działa to również na tak zwany „natłok myśli”

Utrzymanie wagi ciała.

Skutecznie podnosi nasz metabolizm, ciało musi wytworzyć niezbędną energię cieplną ze zmagazynowanego tłuszczu w wyniku czego pozbywamy się tak znienawidzonych „boczków”. Jednakże przestrzegam, jest różnica pomiędzy hartowaniem się zimną wodą, a wychłodzeniem organizmu.

  • Dla jasności, hartowanie jest to stopniowe przyzwyczajanie ciała do niskich temperatur, podczas tego procesu nie możemy czuć się źle, natomiast chłodzenie to po prostu wyziębianie nieprzygotowanego organizmu po przez przebywanie zbyt długo w zimnej temperaturze. Hartowanie jest jak najbardziej zdrowe w porównaniu do wychłodzenia, które bardzo często doprowadza np. do przeziębienia.

 

Poprawia kondycję włosów.

Zamyka pory na powierzchni włosów  i zapobiega przed ich wysychaniem, a dzięki poprawie krążenia skóry głowy, gruczoły łojowe sprawniej funkcjonują, natłuszczając je i zapobiegając łamliwości.

A to tylko niektóre z terapeutycznego działania zimnej wody na nasze ciało. Dlatego naprawdę polecam spróbować, najgorsze są początki, a w zasadzie to przezwyciężenie naszej opornej psychiki, w końcu trzeba zrobić coś nie do końca wygodnego i na pierwszy rzut oka, nie przyjemnego.